Sojusz Lewicy Demokratycznej

image_intro_alt

Kulasek: SLD od początku popiera żądania zgłaszane przez nauczycieli

Od poniedziałku trwa strajk nauczycieli. Wbrew zapowiedziom rządu do protestu przyłączyła się większość szkół. Nie odbywają się lekcje, z wielkim trudem udało się w większości szkół przeprowadzić egzaminy gimnazjalne. Stanowisko PiS-u znamy, jaki stosunek do strajku i postulatów nauczycieli ma SLD? 

Marcin Kulasek, sekretarz generalny SLD: Sojusz Lewicy Demokratycznej od początku popiera żądania zgłaszane przez nauczycieli. Wykonują oni trudną i odpowiedzialną pracę, za którą powinni być godnie wynagradzani. Sam przez lata byłem nauczycielem akademickim i wiem, ile czasu trzeba poświęcić na przygotowanie się do zajęć, ile energii trzeba włożyć w pracę z młodymi ludźmi. Postulaty nauczycieli są tym bardziej uzasadnione, że – jak twierdzi rząd – budżet państwa jest w świetnej kondycji. Partia rządząca uważa, że może on udźwignąć nie tylko podwyżki dla innych grup zawodowych, np. policjantów, ale także – kosztowne, przedwyborcze obietnice Jarosława Kaczyńskiego. Skoro stać nas na drogą kiełbasę wyborczą PiS-u, to musi nas być stać na podwyżki dla nauczycieli. Sojusz Lewicy Demokratycznej zawsze gdy rządził, dbał o nauczycielskie pensje. Nawet w czasach, gdy w budżecie państwa z powodu zaniedbań prawicy brakowało prawie na wszystko, nasza minister edukacji, Krystyna Łybacka doprowadziła do podniesienia wynagrodzeń nauczycieli. Tego samego oczekujemy dziś od PiS-u. 

Strajk nauczycieli jest poważnym obciążeniem dla rodziców. Tracą również uczniowie, bo nie odbywają się lekcje. Czy zdaniem SLD strajk to dobry wybór? Może nauczyciele powinni protestować w inny sposób?

Prawo do strajku gwarantuje Konstytucja, ale strajk to ostateczność. Nauczyciele nie mieli innego wyjścia: od miesięcy byli ignorowani przez rząd. Przed strajkiem miesiącami toczyły się rozmowy, został zawiązany spór zbiorowy, ale partia rządząca pozostała głucha na postulaty nauczycieli. Dla Prawa i Sprawiedliwości liczą się tylko słupki sondażowe i utrzymanie władzy za wszelką cenę. A skoro najpewniej podwyżki dla nauczycieli nie przełożyłyby się na znaczny wzrost poparcia, to PiS postanowił ich zlekceważyć. Sam jestem rodzicem i jak inni mierzę się z problemami, które przyniósł strajk. Wiem jednak, że służy on nie tylko nauczycielom, ale także dzieciom: dobrze opłacani nauczyciele to dobra jakość edukacji. 

Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!
W związku z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2016/679 o ochronie danych, wyrażam zgodę na gromadzenie, przetwarzanie oraz wykorzystywanie przez Sojusz Lewicy Demokratycznej przekazanych przeze mnie danych osobowych w celach informacyjnych i promocyjnych związanych z działalnością SLD, w celach administracyjnych na użytek newslettera, w szczególności wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną newslettera oraz informacji o przedsięwzięciach organizowanych lub współorganizowanych przez Sojusz Lewicy Demokratycznej, a także informacji o bieżących wydarzeniach politycznych. Czytaj dalej...

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem