Sojusz Lewicy Demokratycznej

Radosław Mołoń

Przewodniczący Rady Dolnośląskiej SLD. Mówiąc o początku mojej fascynacji polityką muszę się cofnąć do przełomu lat 80/90. Byłem wówczas licealistą. Tak jak wszyscy Polacy dyskutowaliśmy i sprzeczaliśmy się o kierunek i cele przemian w naszym kraju. Zaraziłem się wtedy polityką. Widziałem ją, jako coś doniosłego, wielkiego, wspaniałego, zmieniającego Polskę na lepsze.

Parę lat szukałem swojego miejsca w polityce. Mój wybór padł  na SLD, partię wrażliwą społecznie, zainteresowaną sprawami zwykłego człowieka.
Od 2007 prowadziłem Program Pomocy Mieszkańcom. Codziennie, bezpłatnie udzielaliśmy ludziom porad i wskazówek, jak i gdzie można rozwiązać sprawy, z którymi do nas przychodzili. Dzięki studiom na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego i zdobytemu tam doświadczeniu, zajmowałem się pisaniem pism, podań, odwołań. Staraliśmy się pokazać im ścieżkę radzenia sobie z ich problemami i troskami. Czasami nawet wystarczyło tylko porozmawiać, wysłuchać ich i przynosiło to efekt. Była to mozolna praca, wymagająca cierpliwości słuchania bez całego splendoru, z jakim może się kojarzyć polityka. Ale to nie było potrzebne. Wystarczyło nam poczucie, że jesteśmy tym ludziom potrzebni. My sami nauczyliśmy się zespołowej, skutecznej pracy dla innych. Po latach myślę, że dojrzałem wówczas do polityki. Później było mi łatwiej pracować z ludźmi w partii i wiele rzeczy potoczyło się szybciej. W SLD drogę partyjną zacząłem od szeregowego członka koła do sekretarza wojewódzkiego. W roku 2010 dostałem od moich kolegów mandat zaufania do pełnienia funkcji wicemarszałka Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. W roku 2012 zostałem przewodniczącym Dolnośląskiego SLD.
 
Jestem przekonany, że czas SLD jeszcze się nie skończył. Wręcz przeciwnie, dotychczasowy model rozwoju Polski, Europy i świata, oparty na prywatyzowaniu zysków i uspołecznianiu kosztów jest niesprawiedliwy i na szczęście wyczerpał się. Jest to wyzwanie i szansa na zmianę myślenia i działania. SLD ma świadomość, że samo wygrywanie wyborów i zarządzanie państwem to za mało. Trzeba podjąć z ludźmi dialog, wspólnie z nimi wypracować program i wprowadzić go w życie. Wyciągnęliśmy lekcję z błędów popełnionych w przeszłości i wiemy, że nadal jesteśmy partią dla ludzi o poglądach lewicowych. SLD jest otwarty dla wszystkich, którzy widzą problemy słabszych i wykluczonych ze względu na wiek, płeć, status materialny i niepełnosprawność. zwalnianych i pracujących za wynagrodzenie nie pozwalające na godne życie. Będziemy ich wspierać i wspólnie z nimi zmienimy naszą rzeczywistość.

Formularz kontaktowy

* wszystkie pola są wymagane

  • A
  • B
  • C
  • D
  • E
  • F
  • G
  • H
  • I
  • J

  • K
  • L
  • M
  • N
  • O
  • P
  • R

  • S
  • T
  • U
  • W
  • X
  • Z
Zamknij