Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Rewolucja w SLD, to „nowe otwarcie”, nowi ludzie, nowe idee... i nowe przywództwo.

dodano 2017-03-20 14:34 w kategorii: Informacje

Czy dziś, tak zwane stare myślenie, to dalej myślenie – jak chciałaby prawica, mainstream, ale i „nowoczesna” lewica – w kategoriach PRL-u i realnego socjalizmu?

Z wywodu w poprzednim odcinku wynika wniosek, iż: Sojusz Lewicy Demokratycznej w roku 2017, większości polskich obywateli (wyborców), dalej będzie się źle kojarzył lub nie kojarzył w ogóle.

Aby rozpocząć proces radykalnej zmiany w tej sprawie, co jest dla partii, jej „być albo nie być”, SLD musi zacząć się ludziom jawić jako, w pewnym stopniu nowa jakość (nie tyle w formie, ile w treści). Jest konieczne swego rodzaju „nowe otwarcie” SLD, nowi ludzie, nowe idee, i ... nowe przywództwo. Ale, „nowe otwarcie”, nie może oznaczać zmian naskórowych, np. zmian szyldu (choć dyskusji o tych sprawach i rozwiązań, np. w kontekście jakichś „fuzji”, koalicji itp., wykluczyć przecież nie można).

Co zaś do nowego przywództwa: niedawno były wybory; pojawiła się grupa prężnych, młodych ludzi, np. we Wrocławiu, więc nie o formalne wymiany liderów idzie, choć tu i ówdzie mogą być niezbędne.

Sprawa jest poważniejsza. Idzie o zmiany faktyczne: zmiany ideowo-programowego wizerunku partii oraz, i szczególnie, o – będące zewnętrznym tego wyrazem – zmiany świadomości jej liderów. Jest konieczne, aby nasi przywódcy stali się „nowi”, nie w sensie personalnym (nowe osoby), lecz nowi w sposobach ideowego myślenia. Formalny wybór nowych i nawet młodych ludzi, gdy ich świadomość (mentalność) będzie starego typu, lub „nowego inaczej”, nic nie zmieni. Niech zrozumieją to ci, dla których jedynym antidotum na wszelkie schorzenia SLD jest wyrzucanie jednych i wybieranie innych.

 Natomiast warunkiem zaistnienia owych zmian faktycznych: nowego ideowego wizerunku partii, nowej świadomości przywódców itp., jest wola i umiejętność dokonania przez nich (nas) samych własnej przemiany mentalnej. Jej zakres powinien pozwolić im (nam), na zrozumienie uwarunkowań nowej sytuacji polskiego społeczeństwa i kraju i, na tym tle, na zrozumienie istoty obecnej roli (która uległa zmianie) polskiej lewicy, opisanie jej w postaci nowej linii politycznej partii, a potem programu (co wymaga jednak czasu). Powinien także umożliwić dostrzeganie i rozumienie nowych symptomów i sygnałów płynących z Europy i Świata i, na ich tle, zrozumienie współczesnej roli lewicy w ogóle.

Na czym taka przemiana mentalna mogłaby polegać? To jest oczywiście temat do dyskusji, zaś pewne własne propozycje w tej sprawie przedstawię w następnym odcinku moich rozważań. Mogą się tutaj wszakże pojawić wątpliwości: np., czy sugestie dot. poprawy kondycji SLD nie idą za daleko? Czy musimy aż, dokonywać przemianej mentalnej, „rewolucji”, „wykuwania” tożsamości politycznej itp?

  Nie musimy. Mamy przecież alternatywę. Możemy wybierać. Co wybierzemy? Od nas zależy.

Jeśli zależy nam, jako partii, na uzyskaniu 5 % poparcia, i zdobyciu kilkunastu mandatów posłów i radnych, a jako indywidualnym osobom na dostaniu się do sejmu, sejmiku, rady, to być może (choć to nie do końca pewne) wystarczą obecne działania i postawy. Niewiele trzeba zmieniać, róbmy to, co do tej pory: występujmy w mediach, organizujmy protesty i manifestacje, zbierajmy podpisy, głośmy krytyczne stanowiska wobec działań rządu (samorządu), ściskajmy ludziom dłonie na ulicach, dalej za podstawę polityki uważajmy różne „gierki” (zawieranie/zrywanie koalicji, przetasowania personalne).

Lecz, jeśli zależy nam na zdobyciu większego poparcia, oraz – co powinno się stać bezwzględnym imperatywem – na zapoczątkowaniu procesów prowadzących do osiągnięcia w wyborach (choćby i za kilka lat), np. 20 %, musi się także dokonać owa przemiana mentalna przywódców i nas wszystkich.

Wprawdzie dalej, nic i nikt nie zwalnia nas z chodzenia na manifestacje, występowania w mediach, ściskania rąk, krytykowania rządu, wykazania sprytu w owych politycznych „grach” itp. Mało tego, musimy to dalej robić, i to jeszcze lepiej i więcej…

Ale, i zarazem musi być przemiana mentalna oraz musi zaistnieć i owa rewolucja… lub na odwrót. Ich zaistnienie wśród naszych liderów i nas samych, to warunek pójścia SLD do góry i wymóg polityczny.

Przemiana mentalna to przede wszystkim zerwanie ze starym sposobem myślenia. Ale, co jest starym sposobem myślenia dziś, w naszym wypadku? Tęsknota za PRL-em, lub/i realnym socjalizmem? To, co prawica i tak zwany mainstream dalej nam zarzucają? Otóż nie! Dziś jest nim, to… CDN.

                                                                                                                           Jan Janiszewski

P.S. Proszę o reakcje na ten tekst, o komentarze, o popularyzowanie go wśród koleżanek i kolegów z SLD (i sympatyków), przyjaciół, udostępnianie znajomym na facebooku i w grupach. W następnym „odcinku” o tym, co w naszym wypadku jest owym, starym, co zaś nowym sposobem myślenia.

 



Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.