Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

SLD potrzebuje wewnętrznej rewolucji.

dodano 2017-03-13 12:55 w kategorii: Informacje

Ludzie często pytają: „a SLD to w ogóle jeszcze istnieje?” Trzeba im uświadomić: Sojusz żyje i działa.

SLD potrzebuje wewnętrznej rewolucji. Sojusz musi na nowo zacząć wykuwać tożsamość i miejsce w przestrzeni społecznej.

 

Poprawa sytuacji SLD, konieczny wzrost społecznego zaufania i poparcia, powrót do Sojuszu jego starych wyborców i zdobycie nowych – czego sprawdzianem mają być wybory samorządowe 2018 r. – wymagają stosowania różnorodnych form pracy. Temat ten trzeba bezwzględnie podjąć, gdyż dziś w partii dominuje jeden typ działalności, oparty na aktywności samych liderów/działaczy: organizowanie wieców i demonstracji, „praca na ulicy”, zbieranie podpisów, pisanie petycji, konferencje prasowe, pisanie artykułów, aktywność w mediach społecznościowych i elektronicznych itp. Oczywiście, i te działania trzeba ulepszać i rozwijać. Ale jednocześnie, trzeba zacząć poszukiwać nowych form pracy, a właściwie, „odkurzyć” i przywrócić na nowo do życia formy znane, lecz niesłusznie odstawione do lamusa. Które, w obecnej sytuacji SLD mogą dla jej poprawy mieć fundamentalne znaczenie. Mam na myśli tak istotne formy/sposoby aktywności, jak „bezpośrednia praca wśród ludzi i z ludźmi”, „praca u podstaw i od podstaw”. Nie tylko trzeba je przywrócić, ale i nadać im w życiu partii wysoką rangę.

Niezbędność takiego działania wynika głównie z przesłanek, które tworzy obecna sytuacja lewicy.

Ale, aby formy te z powodzeniem wdrożyć, potrzebne jest inne niż do tej pory spojrzenie na rolę, jaką w działaniu SLD, mają do spełnienia poszczególne jego podmioty. Musi w tej sprawie nastąpić – i to jest zadanie liderów – pewne, konieczne w partii, przegrupowanie sił. Na czym miałoby ono polegać?

 O ile w organizacji i realizacji takich przedsięwzięć, jak owe wiece, konferencje prasowe, pisanie artykułów itd. itp., główne zadania spoczywają właśnie na liderach i działaczach, o tyle w wypełnieniu form „bezpośredniej pracy wśród ludzi i z ludźmi oraz pracy u podstaw i od podstaw”, muszą wziąć udział wszyscy jej członkowie. To jest warunek konieczny oraz istota tego rodzaju działalności.

Tematyce „pracy z ludźmi, pracy u podstaw i od podstaw, z udziałem każdego członka partii”, będą poświęcone dalsze odcinki tych rozważań (bo to wiodący wątek tego cyklu), a mam nadzieję, że także dyskusji, gdyż wielu z nas ma w tej sprawie spore doświadczenie. Ale za nim, w kolejnych tekstach przejdę do przedstawienia swojego rozumienia tej kwestii, chciałbym wyszczególnić dwie uwagi w sprawie, która zadecyduje o powodzeniu „pracy z ludźmi, pracy u podstaw” itp. Mianowicie, co trzeba zrobić, aby możliwe było pobudzenie do działania wszystkich ludzi SLD? Nie jest to łatwe, bo jeszcze jest duże zniechęcenie, które trzeba mądrze pokonywać i dawać nadzieję. Przede wszystkim, co i jak, w tej sprawie musi uczynić góra partii (kierownictwa krajowe, wojewódzkie oraz ich główni liderzy), jakie warunki owa góra musi spełnić, jaką atmosferę wytwarzać, aby to pobudzenie stało się realne.

Warunek pierwszy: silnym źródłem dobrego dla partyjnych szeregów klimatu muszą być postawy oraz jakość pracy politycznej liderów i działaczy (krajowych, wojewódzkich), odważne stawianie spraw. Mieć np. odwagę twardej obrony ludzi związanych z PRL, tak dziś poniżanych, obrony zasad i prawa, ale i obrony pozytywnych dokonań tamtego ustroju. Oportunizm byłych działaczy i liderów w tej sprawie w przeszłości, „owijanie w bawełnę”, chęć uzyskania poklasku ze strony (umownie rzecz biorąc) Gazety Wyborczej, nic partii nie dały, wręcz przeciwnie, przyniosły zgoła inne rezultaty.

Drugi, i merytorycznie ważniejszy warunek, to sprawy ideowe i programowe. W tej kwestii konieczna staje się wręcz pewna „rewolucja”. W jej myśl, Sojusz musi na nowo, w pewnym sensie od początku, niemal od zera, zacząć wykuwać swoją tożsamość i pozycję polityczną (a dobrą pozycję organizacyjną – struktury – dalej rozwijać i ulepszać). Jest to konieczne z różnych powodów, jednak najważniejszy jest taki, iż większości polskich obywateli (wyborców), w roku 2017, Sojusz dalej się źle kojarzy lub nie kojarzy w ogóle. Błędy samej partii, natarczywa narracja prawicy oraz mediów, niemożliwość jej skutecznego odporu ze strony SLD spowodowały, iż w świadomości 90 % społeczeństwa partia nie istnieje, lub istnieje jako zło wcielone. Nie jest to niestety tylko czarnowidztwo i malkontenctwo. Tak jest, i trzeba to przyjąć. Ale przede wszystkim trzeba to zmienić. Dlatego stwierdzenie, iż konieczna staje się wręcz rewolucja, to nie jest zwrot retoryczny, czy świadectwo, że autor gdzieś „odpłynął”.

Zaś, do kwestii „rewolucji” programowej (także koniecznej), chciałbym się odnieść później. CDN.

                                                                                                                           Jan Janiszewski

P.S. Proszę o reakcje na ten tekst, o komentarze, o popularyzowanie go wśród koleżanek i kolegów z SLD (i sympatyków), przyjaciół, udostępnianie znajomym na facebooku i w grupach. W następnym „odcinku” o tym, na czym taka rewolucja mogłaby polegać? Zapraszam.



Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.