Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Zemke: Słowa Martina Schulza wynikały z troski o Polskę

dodano 2015-12-18 11:07 w kategorii: Informacje

Rozmowa z eurodeputowanym SLD Januszem Zemkem w "Expressie Bydgoskim" o postrzeganiu polskiego rządu w Parlamencie Europejskim i słowach jego przewodniczącego, Martina Schulza, szefa frakcji socjalistów w Parlamencie Europejskim.

Martin Schulz, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, uznał, że wydarzenia w naszym kraju mają charakter zamachu stanu, co zostało w naszym kraju odebrane jako atak na Polskę...

Uważam, że słowa Martina Schulza wynikały z troski o Polskę. To człowiek bardzo życzliwy naszemu krajowi. Obawia się, że zmiany zachodzące u nas mają charakter niedemokratyczny. Ma żonę pochodzącą z Polski, wspierał nas też bardzo przy okazji negocjacji budżetowych na następne lata.

Najpierw mówiono, że dyskusja o sytuacji Polski w PE powinna się odbyć, potem się z tego wycofano. Teraz zapowiedziano powrót do tego pomysłu. Kto właściwie zabiegał o jej przeprowadzenie?

Dyskusja w Parlamencie Europejskim nie została wywołana przez polskich parlamentarzystów. Zwykle takie inicjatywy należą do szefów parlamentarnych frakcji, których jest siedem. To oni zdecydowali o potrzebie takiej debaty, która odbędzie się prawdopodobnie 18 stycznia.

Czy faktycznie jest tak, że posłowie do Parlamentu Europejskiego są zaniepokojeni sytuacją w Polsce? To rzecz, o której dyskutuje się w gronie parlamentarzystów, czy Unia ma ważniejsze sprawy na głowie?

Kwestia Polski nie jest może najważniejsza sprawą w Parlamencie Europejskim, ale nie jest to też sprawa marginalizowana. Pamiętajmy, że Polska jest szóstym pod względem wielkości krajem Unii. Wszystko, co się u nas dzieje, ma również przełożenie na sytuację całej UE. Obecnie oczywiście najważniejsze dyskusje dotyczą kwestii imigracji, uchodźców i bezpieczeństwa. Niezwykle istotne jest również zagrożenie wystąpienia z Unii Europejskiej Wielkiej Brytanii. To w końcu drugi co do wielkości płatnik w Unii, Polska na wystąpieniu Brytyjczyków bardzo by straciła – trzeba byłoby bowiem zrewidować plany budżetowe na następne lata. Ale sprawy zmian w Polsce są również poruszane bardzo często.

Po co organizować debatę w tej sprawie? Czy mówienie o naszych wewnętrznych sprawach na obradach PE nie będzie stawiało Polski w złym świetle?

Debata taka nie jest w Parlamencie Europejskim rzadkością. Dochodzi do nich zwykle wtedy, gdy PE jest zaniepokojony sytuacją w określonym kraju. Podobne debaty odbywały się już w sprawie Grecji, ale także Austrii czy Irlandii. Państwo może – chętnie z tego korzysta na przykład premier Węgier Viktor Orban – przedstawić swoje stanowisko w debacie. Polski rząd będzie miał również taką możliwość i dobrze byłoby, gdyby z niej skorzystał.

Czym zakończy się taka debata, co może w tej sprawie zrobić Parlament Europejski?

Na razie nie jest znane żadne stanowisko Parlamentu Europejskiego w tej sprawie, nie ma gotowej rezolucji czy uchwały. Cały czas jednak sytuacja się rozwija. Być może debata zostanie uzupełniona o inne wątki - choćby kwestie mediów publicznych czy służby cywilnej. 

Źródło: Express Bydgoski



Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.

Zamknij