Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Joanna Senyszyn: Czy masturbacja mogłaby być sakramentem?

dodano 2015-03-28 10:10 w kategorii: Ludzie

Kościół był przeciwny sekcjom zwłok, co opóźniło rozwój medycyny. Sprzeciwiał się operacjom, transfuzjom, przeszczepom. Z czasem urzędnicy Pana Boga zmądrzeli, bo sami ich potrzebowali. Toteż obecnie Kościół nie wypowiada się już na temat metod leczenia chorób, na które zapada duchowieństwo. Milczy, jak zaklęty nawet w sprawie leczenia nowotworów jąder, choć sprowadzają się one zazwyczaj do usunięcia chorych narządów, czyli sterylizacji. Korzystają na tym i kobiety, bo nie są wyklinane za usunięcie chorej macicy czy jajników.
 
A przecież Jan Paweł II, w encyklice „Evangelium vitae” z 1995 r., sterylizację (niezależnie od przyczyny) uważa za jednoznacznie negatywną. Stawia ją w jednym rzędzie z aborcją, uznając za element „spisku przeciw życiu”. Teolog moralista, ks. Stanisław Olejnik, podkreśla, że kastracja jest niegodziwa, bo "odbiera człowiekowi godność istoty odpowiedzialnej, ciało ludzkie zaś sprowadza do poziomu rzeczy".
 
W kwestii onkologicznych operacji narządów płciowych milczą także prawnicy, choć art. 156. § 1. kodeksu karnego za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu „w postaci pozbawienia człowieka zdolności płodzenia” przewiduje karę pozbawienia wolności od roku do lat 10.
 
Kościół potępia i zabrania sterylizacji, a prawo jej zakazuje, ale nie jako metody leczenia. Za oczywistą oczywistość uznaje się jej finansowanie przez NFZ. Całkowicie odmienne jest podejście Episkopatu do leczenia niepłodności metodą in vitro, która podobnie, jak sterylizacja, jest zrównana z aborcją. By uspokoić sumienia, Kościół nie uznaje in vitro za metodę leczenia niepłodności.
 
To obrzydliwa manipulacja. Dużo gorsza od masturbacji, która jest wyklinana, a zapewne byłaby sakramentem, gdyby leczyła raka jąder.
 
Zamiast in vitro, bp Wątroba, przewodniczący Rady ds. Rodziny Episkopatu Polski, poleca szczerą modlitwę o dziecko, jako najskuteczniejszy i zarazem moralny sposób sprzyjający zapłodnieniu. Modlitwy jako metody leczenia raka i innych chorób nie poleca, bo biskupi marli by, jak muchy, a chcą żyć długo. Życie w luksusie kochają bowiem zdecydowanie bardziej niż ewentualne pozagrobowe. Zwłaszcza, że niebo im raczej nie jest pisane. Za dużo grzechów :-))


Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.