Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

T. Iwiński z Diyarbakir: Erdogan wygrywa wybory w pierwszej turze

dodano 2014-08-10 23:02 w kategorii: Ludzie

Po policzeniu prawie 96% głosów oddanych w niedzielnych wyborach głowy państwa (po raz pierwszy powszechnych) dotychczasowy premier Recep Tayip Erdogan z konserwatywnej AKP uzyskał 51,96%, wspólny kandydat dwóch głównych partii opozycyjnych CHP i MHP Ekmeleddin Ihsanoglu-38,38%,a Selahattin Demirtas z Ludowej Partii Demokratycznej (HDP)-9,66%. Ten ostatni zdecydowanie zwyciężył we wschodniej części kraju, zamieszkałej przez Kurdów, gdzie z ramienia Rady Europy obserwowałem te wybory. Oznacza to, że nie będzie potrzebna II tura, a 80-milionowa Turcję czeka okres różnorodnych przemian, nie tylko związanych z przejściem na prezydencki system rządów.
 
Tadeusz Iwiński, który jest wiceprzewodniczącym Komisji Politycznej i Demokracji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, przebywał w dniach 8- 11 sierpnia b.r. w Turcji, gdzie wraz z delegacją Zgromadzenia obserwował wybory prezydenckie w tym 80-milionowym kraju, zorganizowane w niedzielę. W Ankarze parlamentarzyści Rady Europy i OBWE spotkali się z kandydatami na funkcję głowy państwa, przewodniczącym Najwyższej Rady Wyborczej, reprezentantami mediów oraz społeczeństwa obywatelskiego. Poseł Iwiński same wybory (a także liczenie głosów) obserwował w półmilionowym mieście Diyarbakir, centrum jednego z 81 wilajetów (prowincji) tego kraju, uważanym za stolicę tureckiego Kurdystanu, położonym niedaleko granicy z Syrią i Irakiem.
 
To pierwsze powszechne wybory prezydenckie w Turcji (dotychczas szefa państwa wybierał 550-osobowy parlament), zgodnie z poprawkami do konstytucji przyjętymi w ogólnonarodowym referendum w 2007 r.  Do głosowania uprawnionych było prawie 53 mln. obywateli, a ponadto 2,8 mln Turków mieszkających za granicą. Kandydaci musieli ukończyć 40 lat, legitymować się wyższym wykształceniem i mieć za sobą odbytą służbę wojskową. Mogli być zgłaszani przez co najmniej 20 posłów lub wysuwani przez partie polityczne, które otrzymały co najmniej 10%  w ostatnich wyborach do Wielkiego Tureckiego Zgromadzenia Narodowego z 2011 r.
 
Spośród kilkunastu osób ubiegających się o kandydowanie wymogi spełniło tylko trzech przedstawicieli partii. To obecny premier Recep Tayyip Erdogan, sprawujący dotychczasową  funkcję od roku 2003, reprezentujący rządzącą Partię Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP); Ekmeleddin Ihsanoglu - wspólny kandydat dwóch głównych partii opozycyjnych: Ludowo-Rewolucyjnej (CHP) i Ruchu Narodowego (MHP), były sekretarz generalny Organizacji Współpracy Islamskiej (popiera go także 11 mniejszych ugrupowań) oraz Selahattin Demirtas z Ludowej Partii Demokratycznej (HDP),wspieranej głównie przez społeczność kurdyjską. Faworytem byl Erdogan, który ma szansę zwyciężyć już w I turze, jak pokazują wstępne wyniki.
 
Kampania wyborcza zdominowana została przez debatę nt. przyszłego systemu rządów w Turcji. Premier Erdogan (ze względu na wewnętrzne regulacje w prawie 9-milionowej AKP, to najliczniejsza partia europejska!) nie może już dłużej sprawować funkcji premiera i planuje wprowadzić system prezydencki, co wymaga wszakże zmiany konstytucji. Ihsanoglu opowiada się za utrzymaniem dotychczasowego systemu parlamentarno-gabinetowego, zaś Demirtas kładzie główny nacisk na przeciwdziałanie dyskryminacji na  jakimkolwiek tle, zwłaszcza etnicznym, religijnym bądź ze względu na płeć. Ważnymi tematami są też: sytuacja w strefie Gazy (Turcja wyjątkowo silnie popiera ruch palestyński), w Syrii i Iraku, problem korupcji oraz kontynuowanie pokojowego dialogu kurdyjsko-irackiego.
 
Turcja stała się bez wątpienia od szeregu lat mocarstwem regionalnym, dysponuje drugą co do wielkości armią w NATO, ale w ostatnim czasie targana jest też licznymi konfliktami wewnętrznymi- społecznymi i politycznymi. Spory toczą się m.in. o rolę islamu (zarzuty o odchodzenie od zasady  świeckości państwa wprowadzonej jeszcze przez Ataturka), przestrzeganie wolności i praw człowieka, w tym kobiet, pozycję sił zbrojnych itd. Warto też pamiętać, iż w roku 2014 przypada 600-lecie stosunków  dyplomatycznych między Polską a Turcją, co owocuje obchodami Roku Polski w Turcji i vice versa, obfitujących w liczne
wydarzenia społeczno-kulturalne oraz polityczne.


Komentarze

Wydarzenia

  • Iwiński: Minister Waszczykowski bardzo szkodzi pozycji Polski za granicą

    4 godziny temu

    - Dyplomaci bardzo często, trzymają język za zębami, a jeżeli wypowiadają jakieś formuły, są one bardzo ostrożne – powiedział prof. Tadeusz Iwiński na antenie TVN24 BiŚ 28 marca 2017 r., komentując słowa szefa MSZ na temat rzekomo nielegalnego wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. czytaj więcej»

  • Czarzasty: Zostaniemy w ogonie, a nie w szpicy

    5 godzin temu

    - Polska stworzyła wokół siebie takie warunki, że część Unii Europejskiej zaczęła myśleć o Polsce, że ta chce z tej Unii wyjść – powiedział Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD w programie „Gość Poranka” na antenie TVP Info 28 marca 2017 r., komentując szczyt Unii Europejskiej w Rzymieczytaj więcej»

  • Makarewicz: PiS przeszacował skalę eurosceptycyzmu w Polsce

    dzisiaj o 07:35

    - Wprowadzaliśmy Polskę do Unii Europejskiej, jak kiedyś będzie, odpukać, taka potrzeba, to wprowadzimy ją jeszcze raz – powiedział Błażej Makarewicz, przewodniczący Federacji Młodych Socjaldemokratów w programie Scena Polityczna, Radia Polska Live, komentując eurosceptyczną politykę PiSczytaj więcej»

  • Liberadzki: Tak, Polska chce być w Unii Europejskiej

    wczoraj o 08:13

    - Deklaracja Rzymska to jest wzmocnienie pozycji Unii Europejskiej, ta deklaracja to jest podkreślenie woli pójścia Unii Europejskiej w kierunku przemian i reformy – powiedział prof. Bogusław Liberadzki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego w programie „Bez retuszu” na antenie TVP Info.czytaj więcej»

  • Liberadzki: Polska jest w Unii, jest tylko pytanie jak bardzo Unia jest w Polsce

    przedwczoraj o 14:16

    Profesor Liberadzki w swoim wystąpieniu podkreślił, iż Unii Europejska po szczycie w Rzymie wyszła wzmocniona., a Polska przestała być państwem, przy którym stawia się znak zapytania, czy ten kraj jest w UE. – Jest tylko pytanie jak bardzo Unia jest w Polsce – oświadczył prof. Bogusław Liberadzki. czytaj więcej»

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.

Zamknij