Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Szejna: Trop prowadzi do Kelnerów Trzymających Władzę

dodano 2014-07-07 13:00 w kategorii: Ludzie

Na łamach Dziennika Trybuna z Andrzejem Szejną, członkiem zespołu SLD do spraw wyjaśnienia afery podsłuchowej, rozmawia Grzegorz Waliński.

Dyktafon włączony, możemy zaczynać podsłuchiwanie. Jak pan ocenia działania rządu wokół sprawy nagrań?
 
Widać wyraźnie, że ten rząd i ta koalicja nie dorastają do standardów europejskich. Kilka dni temu pojawiła się informacja o zatrzymaniu byłego prezydenta Francji, Nicolasa Sarkozy’ego, skądinąd też prawicowego polityka, który też został podsłuchany w tym przypadku przez służby. Są także wątpliwości, czy odbyło się to zgodnie z prawem. Tak czy inaczej – zgodnie z tymi nagraniami prezydent Sarkozy usiłował nakłaniać sędziów do ujawnienia informacji dotyczących postępowań, które się przeciwko niemu toczyły, oferując w zamian jakieś gratyfikacje, stanowiska... W cywilizowanym kraju, jakim jest Francja, nawet jeśli się jest byłym prezydentem, zostaje się w takiej sytuacji zatrzymanym i przesłuchanym. A zobaczmy, co się dzieje u nas. Polska nie działa normalnie pod rządami koalicji PO-PSL. Zarzuty, jakie na podstawie nagrań ujawnionych przez „Wprost” mogły powstać pod adresem ministrów czy prezesów spółek skarbu państwa są znacznie poważniejsze, niż sformułowane wobec Sarkozy’ego. Tymczasem w Polsce nie dzieje się nic, a premier Donald Tusk stara się przekierować dyskusję na temat tego, kto nagrał. Jest to jedna wielka polityka obłudy i manipulowania Polakami. W mojej opinii, opinii prawnika, byłego przewodniczącego komisji prawnej Parlamentu Europejskiego, na tych nagraniach znajdujemy podstawę nie tylko do powołania komisji śledczej, ale również do wszczęcia postępowań przez NIK i prokuraturę.
 
SLD postanowił nie pogodzić się
z interpretacją premiera, że nic się nie stało i sprawa ma być zamieciona pod dywan. Opracowaliście szczegółową analizę zawartości nagrań, na podstawie której powstał cały katalog zarzutów. Teraz będą one kierowane do różnych organów. Które z nich są najważniejsze i wymagają błyskawicznego ustosunkowania?
 
Zainicjowaliśmy już prace zespołu do spraw wyjaśnienia afery podsłuchowej. Dokonaliśmy przeglądu tego materiału. Jest wiele bardzo ważnych wątków. Osobiście uważam, że najistotniejszym, a przynajmniej jednym z istotniejszych, jest sprawa działania pana ministra Sienkiewicza wobec Mennicy Polskiej. Mamy tu do czynienia ze spółką giełdową, a minister Sienkiewicz, jak wynika z nagrań, mógł przy pomocy nacisków i kontroli skarbowych prowadzić działania w celu obniżenia jej wartości, aby umożliwić jej wrogie przejęcie. Nawiasem mówiąc, pomimo nagrań, pomimo wątpliwości prawnych i politycznych, nadal realizuje swój plan – w ubiegłym tygodniu obsadził przecież swoimi ludźmi zarząd Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. I jeszcze słyszymy wypowiedzi pod adresem prezesa Jakubasa – który przecież nie jest jedynym właścicielem Mennicy – „spróbujmy mu uświadomić, jak można go jeszcze bardziej okraść”!
 
Ale najbardziej przeraża mnie coś innego. Otóż pan minister Sienkiewicz mówi: to nie może być tak, że trudności wygenerowane przez kontrole doprowadzą do utraty majątku, a jeżeli zawrzemy między nami układ, będziemy mogli spowodować, że nie będą prowadzone egzekucje. Pojawia się podejrzenie, że minister Sienkiewicz popełnił przestępstwo z art. 231 Kodeksu karnego. To jest nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, który działa w ten sposób na szkodę państwa – bo wiadomo, iż jeśli egzekucje prawomocnych decyzji nie byłyby prowadzone, nałożone w ich wyniku kary nie wpłynęłyby do skarbu państwa. Sienkiewicz działał również na szkodę interesu prywatnego, co zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat trzech. Bardzo mnie też zaniepokoiła jego wypowiedź o zorganizowanej grupie funkcjonariuszy, o której nie wiadomo, na jakich zasadach i na podstawie jakiego regulaminu działa. Pozakonstytucyjnie. Wygląda na to, że pan minister chciałby powołać jakąś grupę, która by zwalczała niewygodnych przedsiębiorców. Kiedyś, w rządzie Leszka Millera, został powołany rzecznik praw inwestorów. Teraz, w rządzie Donalda Tuska, powołuje się grupy, które mają inwestorów niszczyć niezgodnie z prawem. Tym powinna zająć się komisja śledcza.
 
Nie będę rozwijał wątku pana ministra Nowaka, bo nad tą trumną nie ma co się więcej wypowiadać. Stosowne służby powinny już dawno się nim zająć... Zostaje jeszcze minister Sikorski, który ośmieszył Polskę. Nikt go już poważnie nie traktuje jako kandydata na europejskiego ministra spraw zagranicznych. Oddzielam sprawy odpowiedzialności politycznej i karnej. W ramach pierwszej ministrowie powinni już dawno zostać zdymisjonowani. Dużo bardziej przeraża mnie wypowiedź Sikorskiego o tym, że posiada informacje, iż przy likwidacji WSI Antoni Macierewicz przekroczył prawo. Jeżeli pan minister wie o czymś takim i dotąd o tym nie poinformował właściwych organów, sam popełnił przestępstwo i może to skutkować odpowiedzialnością karną.
 
A kwestia rachunków płaconych 
z publicznych pieniędzy za prywatne – jak teraz twierdzą politycy – spotkania w drogich restauracjach?
 
Tutaj również możemy mieć do czynienia z odpowiedzialnością karną, gdyż panowie, rozliczając te kolacje jako służbowe, być może popełnili przestępstwo przeciwko dokumentom. Nie mówiąc o tym, że sprawa ma także wymowny aspekt moralny. To kwoty wyższe niż miesięczne dochody wielu Polaków – emerytów, rencistów, ale także wielu pracujących. A panowie traktują najwyraźniej publiczne środki, państwo, jak swoją własność. To brak podstawowych zasad moralnych i politycznych elity PO.
 
Zawsze twierdzili, że ich rządy to wymarzona sytuacja dla przedsiębiorców. Zarzuty sformułowane pod adresem ministra Sienkiewicza wskazują na coś zupełnie innego.
 
Zgadza się. Z jednej strony jest tu podejrzenie korupcji politycznej – chodzi o sprawę warunkowania zmiany ustawy o NBP. Ale wątek Mennicy przypomina mi scenę z filmu „Układ zamknięty”. Janusz Gajos, który gra prokuratora, rozmawia z Kazimierzem Kaczorem, który wcielił się w naczelnika urzędu skarbowego. Wspólnie niszczą spółkę. W gruncie rzeczy o jednym z nich można by powiedzieć – „Sienkiewicz”. Naprawdę się dziwię, że on jeszcze pełni funkcję ministra spraw wewnętrznych.
 
Sojusz postanowił działać w tej sprawie razem z Twoim Ruchem. Czemu? Jaki jest zamysł?
 
Dziś odbędzie się konferencja prasowa już z udziałem przedstawicieli Twojego Ruchu. Zgodnie z naszym „Porozumieniem 61”, będziemy współpracować w celu wyjaśnienia afery podsłuchowej.
To jest bardzo zasadna decyzja, ponieważ w grupie będziemy silniejsi. Nie chodzi tu o porozumienie polityczne, ale o porozumienie dla Polski. Dla walki z korupcją, z sitwą polityczną.
Musimy walczyć o państwo prawa. To jest, oczywiście, slogan. Jeżeli obecna władza, czyli PO i PSL, mają gdzieś i literę prawa, i etykę, i wyborców tylko dlatego, że posiadają większość w parlamencie, musimy – działając metodami demokratycznymi – nie pozwolić im na dalszą degradację państwa prawa. Owszem, w Sejmie większości nie mamy, współpraca z PiS-em jest niemożliwa. Z winy PiS-u, który gra swoją grę. Konstruktywne wota nieufności nie mają szans, gdyż kandydat na premiera jest pisowskim, po raz kolejny odgrzewanym kotletem. To jest niepoważne. Gdyby PiS był formacją odpowiedzialną, sytuacja byłaby inna. Dodać trzeba, że nie jest to też formacja demokratyczna. Przypomnijmy choćby sprawę Barbary Blidy. To były w gruncie rzeczy takie same metody, jakie dziś stosuje pan Sienkiewicz. Między PO a PiS-em jest pod tym względem bardzo duża zbieżność.
 
Na co zatem można liczyć?
 
Jeżeli padną wnioski o komisję śledczą i o wota nieufności dla poszczególnych ministrów, pozostaje walka o wnioski do prokuratury, NIK-u i inspekcji skarbowej. Pamiętajmy – rząd może się za rok zmienić. Ci urzędnicy, którzy może dzisiaj nie będą zachęcani, żeby te sprawy wyjaśniać, zaczną działać, kiedy zmieni się rząd. A jeżeli tych spraw nie wyjaśni się do końca, dojdziemy do wniosku, że po prostu tak można. Że jest w Polsce kasta ludzi bezkarnych. Że ten kraj ma wyglądać jak jakaś republika bananowa, w której ministrowie mogą prześladować przedsiębiorców, mogą nie wykonywać swoich obowiązków i przekraczać swoje uprawnienia. Na to nie możemy się zgodzić.
 
Jakie przewiduje pan konsekwencje tej afery dla przyszłości sceny politycznej?
 
Wierzę w to, że po najbliższych wyborach parlamentarnych SLD uzyska taką większość, dzięki której będzie mógł rządzić lub współrządzić. Mówi się, że powiMyślę, że minister Biernacki wydał taką opinię przede wszystkim dlatego, że w pewnym sensie bronił sam siebie, bo za chwilę by się okazało, że sam czegoś nie dopilnował. Prokuratura jest niezależna, ale słowa prokuratora Seremeta, że nas i tak „PiS wsadzi” świadczą o tym, że – niestety – tak jest nie do końca. Nie wierzę, że działania prokuratury i służb nie były w jakimś zakresie konsultowane z rządem.
 
Nie dowodzi to jednak, że państwo działa skutecznie.
 
Cała sprawa pokazuje, jak słabe pod rządami PO i PSL jest państwo. Podsłuchany został minister spraw wewnętrznych, który nadzoruje służby. Więcej – wiemy, że podsłuchiwani byli szefowie służb. Jak do czegoś takiego mogło dojść? A w końcu wychodzi na to, że zrobili to kelnerzy. Oczywiście, rząd by chciał, żeby trop prowadził do Moskwy albo jeszcze dalej. Byłoby fajnie, ale to nieprawda. Ale jeżeli może tak być, że grupa kelnerów zawiązuje spisek, podsłuchuje, nagrywa najważniejsze osoby w państwie, żeby potem te nagrania sprzedać, to w takim państwie nie czuję się bezpiecznie.

źródło: Dziennik Trybuna 7.07.2014



Komentarze

Wydarzenia

  • Iwiński: Minister Waszczykowski bardzo szkodzi pozycji Polski za granicą

    4 godziny temu

    - Dyplomaci bardzo często, trzymają język za zębami, a jeżeli wypowiadają jakieś formuły, są one bardzo ostrożne – powiedział prof. Tadeusz Iwiński na antenie TVN24 BiŚ 28 marca 2017 r., komentując słowa szefa MSZ na temat rzekomo nielegalnego wyboru Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. czytaj więcej»

  • Czarzasty: Zostaniemy w ogonie, a nie w szpicy

    5 godzin temu

    - Polska stworzyła wokół siebie takie warunki, że część Unii Europejskiej zaczęła myśleć o Polsce, że ta chce z tej Unii wyjść – powiedział Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD w programie „Gość Poranka” na antenie TVP Info 28 marca 2017 r., komentując szczyt Unii Europejskiej w Rzymieczytaj więcej»

  • Makarewicz: PiS przeszacował skalę eurosceptycyzmu w Polsce

    dzisiaj o 07:35

    - Wprowadzaliśmy Polskę do Unii Europejskiej, jak kiedyś będzie, odpukać, taka potrzeba, to wprowadzimy ją jeszcze raz – powiedział Błażej Makarewicz, przewodniczący Federacji Młodych Socjaldemokratów w programie Scena Polityczna, Radia Polska Live, komentując eurosceptyczną politykę PiSczytaj więcej»

  • Liberadzki: Tak, Polska chce być w Unii Europejskiej

    wczoraj o 08:13

    - Deklaracja Rzymska to jest wzmocnienie pozycji Unii Europejskiej, ta deklaracja to jest podkreślenie woli pójścia Unii Europejskiej w kierunku przemian i reformy – powiedział prof. Bogusław Liberadzki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego w programie „Bez retuszu” na antenie TVP Info.czytaj więcej»

  • Liberadzki: Polska jest w Unii, jest tylko pytanie jak bardzo Unia jest w Polsce

    przedwczoraj o 14:16

    Profesor Liberadzki w swoim wystąpieniu podkreślił, iż Unii Europejska po szczycie w Rzymie wyszła wzmocniona., a Polska przestała być państwem, przy którym stawia się znak zapytania, czy ten kraj jest w UE. – Jest tylko pytanie jak bardzo Unia jest w Polsce – oświadczył prof. Bogusław Liberadzki. czytaj więcej»

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.

Zamknij